• Polski
  • Deutsch
  • English

Barentsburg

Miru mir!

Czynna rosyjska osada górnicza

Podstawowe informacje

O Barentsburgu

Barentsburg jest jedyną zamieszkałą rosyjską osadą górniczą na Spitsbergenie. Znajduje się na wschodzie Grønfjorden, 55 km na południe od Longyearbyen. Ponieważ między miejscowościami nie ma drogi, można się tam dostać wyłącznie skuterem śnieżnym, helikopterem lub statkiem.

Nazwa osiedla pochodzi od holenderskiego żeglarza Willema Barentsa, który jako pierwszy odkrył Svalbard.

Więcej informacji

Rosyjskie Eldorado

Pierwsze domostwa wybudowane zostały tu przez Norwegów w 1912 r. Potem osiedle sprzedano kompanii holenderskiej, a miasto zyskało swą obecną nazwę. Od 1932 r. miejscowość jest w rękach rosyjskich i rządowej kompanii Arktikugol (tj. polarny węgiel).

W latach 60-80 XX wieku zdobycie tu pracy było szczytem marzeń dla wielu Rosjan. Praca była dobrze płatna, pracownicy korzystali z dostępnych tu udogodnień - centrum sportu i centrum kultury. Jedzenie sprowadzane z kontynentu było smaczne, a co najważniejsze darmowe. Niektóre produkty, takie jak warzywa, mleko, mięso, jaja, pozyskiwane były na miejscu. Jednakże zdarzyło się tu parę wypadków, które zniechęciły do tego miejsca wielu potencjalnych pracowników. Najsłynniejszym była katastrofa lotnicza samolotu przewożącego 141 ludzi do Barentsburga, który rozbił się przy lądowaniu w Longyearbyen w 1996 r. Rok później miał tu miejsce duży pożar, podczas którego zginęło 23 górników. W sumie od 1989 r. zginęło tu 47 ludzi.

W swych najlepszych latach miejscowość liczyła nawet do 1000 mieszkańców. Obecnie jest ich tu 400, w tym około 30 dzieci. Mieszkańcami są wyłącznie rodziny górnicze.
Na miejscu znajduje się parę budynków użyteczności publicznej, takich jak szkoła, szpital, centrum sportu, fabryka włókiennicza, hotel, a nawet sklep z pamiątkami. Brzmi zwyczajnie. Bardziej dociekliwi odkryją, że szkoła ma zaledwie trzech nauczycieli dla... trojga uczniów, szpital - dwóch lekarzy - dentystę i chirurga, a hotel zieje pustką.

Całe miasto robi dość ponure i przygnębiające wrażenie. Wiele budynków jest zniszczonych i odrapanych. Dominuje tu charakterystyczny radziecki styl. W centrum oczywiście króluje kamienne popiersie Lenina, a na pobliskim wzgórzu, niczym w Hollywood, widnieje dumny napis "Miru Mir", czyli "światu pokój".

Galeria zdjęć